Samsung 37A551 – prawie szóstka

Samsung 37A551

Zmiany w ciekłokrystalicznej linii telewizorów Samsunga wydają się być bardzo radykalne. Nowe nazwy (teraz mamy serie 3, 4, 5 i 6), zupełnie nowe wzornictwo i nowa jeszcze wyższa jakość wydają się być tym co podbije serca klientów. Po pierwszych dwóch spotkaniach z nowymi LCDkami możemy stwierdzić, że serie „4” i „6” to doskonałe modele mogące zaprowadzić trochę zamieszania w obozach konkurentów. Dziś mamy przyjemność testować dla Was LE-37A551, czy okaże się równie atrakcyjny z perspektywy stosunku ceny do jakości co jego wcześniej testowani bracia i w końcu czy „piątce” jest bliżej do „czwórki” a może do „szóstki”.

Wygląd.

Połyskująca prosta ramka, przezroczysta listwa na dolnej krawędzi i klasyczna „samsungowata” podstawa. Całość klasyczna i zachowawcza, telewizor wygląda tak jak nie chciał się nikomu narazić. Jedyny eksces to znane już z kilku poprzednich modeli niebieskie podświetlanie, które skutecznie ożywia dolną część telewizora. „Piątka” wygląda jakby czerpała trochę z sąsiadujących serii. Jednokolorowa ramka, proste guziki na prawej krawędzi nawiązują do serii 4, a gotycki kształt otworów wywietrzników do serii 6. Szkoda, że Koreańczycy zarezerwowali tzw. Crystal Design jedynie dla „szóstki” bowiem delikatna ingerencja w kolorystykę testowanego dziś modelu na pewno wyszła by mu na dobre. Tak czy inaczej Samsung LE-37A551 może się podobać dlatego zasługuje na…
Mocne 5.

Obraz.

W tej kwestii 37A551 mierzy wysoko, większość parametrów obrazu dzieli bowiem z serią 6. Mamy tu kontrast 15000:1 (seria 4 ma 10000:1), jasność 500 cd/m² i pełną rozdzielczość HD (1920 x 1080 pikseli). O wypośrodkowanym położeniu modelu A551 może świadczyć fakt, że trzy brane pod uwagę modele mają czas reakcji kolejno: A451: 6ms, A551: 5ms i A656: 4ms. W związku z tym oczywiste wydaje się stwierdzenie, że w tej kwestii „piątka” jest lepsza niż A451 a nie tak dobra jak A656. W istocie obraz z tego modelu cieszy oko swoją płynnością. Nie możemy tutaj mówić o tak jedwabistym ruchu na jaki zwróciliśmy uwagę przy okazji testu 46A656 ale i tak jest bardzo dobrze. Niezależnie od rodzaju sygnału mogliśmy podziwiać piękne kolory i zgodne z założeniem kształty obiektów. 37A551 doskonale radzi sobie z usuwaniem wszystkich zakłóceń i niedoskonałości sygnału.
Ocena 5.

Dźwięk.

Dwa ukryte głośniki o mocy 10W każdy grają bardzo przyzwoicie. Telewizor na tej płaszczyźnie bardzo przypomina „6” ponieważ niezależnie od jakiś nie zauważonych przez nas różnic do użytkownika dociera niemal identyczna jakość dźwięku. Mamy do dyspozycji sympatyczny korektor umiejscowiony w menu i system SRS Trusurround i na tym w zasadzie „wodotryski” się kończą. Poziom zupełnie zadowalający.
Tutaj również 5.

Wygoda i ergonomia.

Nowy pilot może wzbudzać mieszane uczucia. Jest błyszcząc przez co wygląda świeżo ale szybko się brudzi. Kwestia przyciągania zanieczyszczeń dotyczy również samej obudowy, na szczęście Samsung zaopatrzył swoje nowe telewizory w miękką ściereczkę, którą można szybko i bez wysiłku doprowadzić telewizor do porządku. Guziki na obudowie są proste i wystarczająco precyzyjne, ubolewamy jedynie nad tym, że nie pojawiły się tu sensory. Nie wątpliwym atutem tego modelu jest jego niskie zużycie prądu. Zgodnie z oznaczeniem Eco-Flower model ten pobiera w trybie pracy 190W i poniżej 1W w trybie czuwania. Niewątpliwym atutem tego modelu (i pozostałych nowych samsungów) jest obecność DVI IN dla jednego ze złącz HDMI. Takie rozwiązanie pozwala na podłączenie obrazu przez jedno z dwóch HDMI i na osobne podłączenie dźwięku dzięki czemu unikniemy przerw w transmisji dźwięku.

Przetestowany dziś Samsung 37A551 to bardzo dobry telewizor. Zgodnie z naszymi wcześniejszymi obserwacjami można go plasować idealnie pomiędzy modelami 451 i 656. Z wyższej półki czerpie on głównie bardzo dobre cechy obrazu z niższej zaś wzornictwo i wykonanie. Reasumując jeżeli 451 jest dla Ciebie nie wystarczająco dobry a 656 wydaje się być zbyt drogi wówczas 551 będzie dla Ciebie idealny.

Posted in Samsung, Testy and tagged . Bookmark the permalink.

Comments are closed.