Plazma Panasonic TH-42PY85

Bardzo miło kończą się nasze spotkanie z plazmowymi propozycjami Panasonica. Ten japoński producent jako jeden z nielicznych obrał sobie właśnie tę technologię za oczko w głowie i konsekwentnie ją rozwija, co daje wspaniałe rezultaty. Ostatni test plazmy 42PV80 wypadł bardzo dobrze dlatego tym chętniej przystąpiliśmy do analizy kolejnego modelu z odświeżonej w tym roku serii „PY”. Panasonic przygotował bowiem bardzo ciekawą ofertę telewizorów plazmowych zarówno tych z segmentu Full HD a także HD Ready, nasz dzisiejszy gość należy do tej pierwszej grupy a nazywa się 42PY85 i zgodnie z zapowiedziami zapiera dech w piersiach.

Panasonic Viera TH-42PY85, naprawdę ciekawa propozycja dla szukających plazmy full HD.

Wygląd.

Po pierwszym teście tegorocznego modelu 42PV80 wiedzieliśmy, że 42PY85 jako ten lepszy i bardziej rozwinięty będzie się atrakcyjniej prezentował. Nic dziwnego to przecież jeszcze wyższy segment. Postanowiliśmy więc przyjąć bardzo krytyczne spojrzenie i sprawdzić czy te różnice na plus są rzeczywiście warte wyższej ceny. Zaczęliśmy więc od doszukiwania się mankamentów w detalach obudowy, na próżno. Kolejno wyjmowane z pudełka elementy po prostu zaskakiwały precyzją wykonania. Podstawa (co dyktowane jest m.in. rozmiarami ekranu) jest dość ciężka a przy tym elegancka – sprawia wrażenie bardzo solidnej. Sam telewizor podobnie jak jego poprzednik w prostej linii 42PY70 jest wykonany bardzo solidnie i starannie. Wykończenie ramki jest czarne i błyszczące a srebrny łuk subtelnie ożywia wygląd pokaźnej plazmy. Jak wspominałem testowany dziś 42PY85 to następca modelu 42PY70, którego za wygląd i tak chwaliliśmy a tu jest jeszcze lepiej. Nowa seria telewizorów Viera nabrała nieco subtelności zachowując jednak resztki trochę topornego stylu. Taka sama regułą tyczy się również 42PY85 jako typowy Panasonic ma on swoje kanciaste detale i kwadratowe przełączniki ale nad równowagą czuwa szczypta wprowadzonej w tym roku finezji. Całość prezentuje się naprawdę ciekawie i sprawia wrażenie jakby aspirowała do segmentu premium.
Wygląd  5.

Obraz.

Panasonic 42PY85 to model Full HD wyposażony w matrycę nowej generacji oznaczoną symbolem G11. Nowa matryca została poprawiona względem i tak już bardzo dobrej z wcześniejszego modelu. Przede wszystkim chodzi tu o czerń, poprawiła się jej głębia co w prosty sposób przełożyło się na lepsze odwzorowanie pozostałych kolorów. Kolejnym atutem poprawionej matrycy jest również łatwość utrzymania tej czerni, warunki w jakich oglądamy telewizję mają już mniejsze znaczenie bowiem w 42PY85 czerń zachowujemy nawet w jasnym pomieszczeniu. Pozostałe parametry tego modelu również zachwycają. Czas reakcji to 0,001 ms, a dynamiczny kontrast 1 000 000:1. Nie musze mówić więc o absolutnie bezbłędnej dynamice ruchu i głębokich kolorach. Obraz Full HD na tym ekranie prezentuje się naprawdę wspaniale.
Obraz na 5+.

Dźwięk.

Srebrny element u dołu ramki, o którym wcześniej wspominałem to nie tylko stylistyczny fajerwerk, to również miejsce zakwaterowania dwóch szerokopasmowych głośników o mocy 10W każdy. Same z siebie grają one bardzo dobrze i czysto ale Panasonic zadbał jeszcze o dodatkowe wrażenia i zaopatrzył naszego dzisiejszego gościa w systemy dźwięku przestrzennego V-Audio Surround i BBE ViVA HD3D. Dobre głośniki do pary z cyfrowymi ulepszeniami spisywały się na prawdę doskonale dlatego za brzmienie modelowi 42PY85…
…przyznajemy 5.

Wygoda i ergonomia.

Zazwyczaj na tym etapie testu ocenami funkcjonalność menu, ergonomię pilota czy ilość wejść. Ten telewizor ponieważ dysponuje standardowym dla Viery menu i pilotem już zasłużył sobie na pochwałę, mnogość złącz HDMI i pozostały do pary z czytnikiem kart pamięci również zapewnia 42PY85 wysoka ocenę dlatego też dziś skupimy się dość nietypowej obserwacji. Jak wspominałem na początku nasz test postanowiliśmy przeprowadzić bardzo krytycznym okiem tak aby jak najbardziej uwypuklić różnice między testowanym dziś modelem a jego tańszą wersją z serii PV. Ta wnikliwa metoda zaprowadziła nas zupełnie przypadkiem do dość ciekawego odkrycia a mianowicie do kabla zasilającego. Tym odkryciem nie była jego obecność a raczej to jak został zrobiony. Po raz pierwszy spotkałem się z kablem, który prócz nadzwyczaj dobrego wykonania i filtra oferuje instalację na „klik”. To bardzo praktyczne i trwałe rozwiązanie dopełniało ogólne wrażenie solidności wykonania tego modelu.
Ergonomia również na 5.

Podsumowując nową Vierę Full HD oceniamy na 5+. To doskonały telewizor, który docenią szczególnie ci, którzy poznali się już na plazmach Panasonica. Poprzedni model 42PY70 był bardzo dobrą propozycją a dziś zyskał jeszcze parę istotnych plusów. Na pierwszym miejscu wymieniłbym wspominaną wcześniej czerń, która ulegała wyraźniej poprawie. Nie bez znaczenia pozostaje również mniejsze względem poprzednika zużycie prądu. Na koniec dodam jeszcze że przybyło wejść HDMI, których ilość w tym modelu to 3.

Posted in Panasonic, Testy and tagged . Bookmark the permalink.

Comments are closed.