Panasonic Viera 32LX80 – godny następca

Nowe telewizory Panasonica prezentują się bardzo atrakcyjnie, zmiękczone wzornictwo, poprawione parametry czynią z odświeżonych Vier mocnych graczy. Po zapoznaniu się z kilkoma plazmami z niecierpliwością wyczekiwaliśmy LCDeków, z radością więc zareagowaliśmy na wieść, że testować będziemy model 32LX80. Nazewnictwo wskazywało by na kontynuację w prostej linii technologii modelu 32LX70, który utkwił nam w pamięci jako najkorzystniejsza propozycja na 32 calowy ekran LCD z technologią 100hz. 32LX80 nie oferuje jednak tego rozwiązania a Panasonic postanowił zarezerwować je dla wyższej serii „Z”. Czy w związku z tym pogorszyła się jakość obrazu, zdecydowanie nie! Zapraszamy do zapoznania się z naszym testem tego modelu.
Panasonic Viera 32LX80 – wyjątkowy ekran HD Ready.

Wygląd.

Zgodnie z tendencją nowa Viera wygląda atrakcyjniej niż jej poprzedniczka. Niemożna oprzeć się wrażeniu, że styliści chcieli wyraźnie nawiązać do plazm bowiem 32LX80 zmężniała względem poprzedniczki a na pierwszy rzut oka można ją pomylić np. z 37PV80. Masywna stylistyka wzbudza sympatie, telewizor wygląda elegancko i klasycznie. Czarny odbiornik osadzony na solidnej czarnej, prostokątnej podstawie z pewnością nie zaburzy estetyki żadnego z wnętrz, w których zagości ale nie da też zapomnieć o tym, że jest nowoczesna i na czasie. Materiały, które w poprzednich modelach były wysokiej jakości tutaj zyskały dodatkowy atrybut – wyglądają szlachetnie. Telewizor mimo, że kosztuje mniej niż 3 000 zł nie wygląda wcale na tani. Z zabiegami nadawania eleganckiego wyglądu tanim modelom spotkaliśmy się już u Samsunga np. w modelu LE32S81B, Panasonic wygląda jednak tak jakby wcale nie aspirował do miana eleganta tylko elegantem się po prostu urodził.
Wygląd oceniamy na 5+.

Obraz.

Jak wcześnie wspominaliśmy, 32LX80 stracił zasadniczy atrybut poprzedniego modelu czyli technologię 100hz. Zastanawialiśmy się więc czy nie rzutuje to na obraz i czy Panasonic dopuściłby do utraty jakości. Już pierwsze sekundy oglądania sygnału HD rozmyły nasze wszelkie wątpliwości. Poprawiona czerń, głębokie kolory i obraz, który można by określić mianem wygładzonego to podstawowe atrybuty nowej Viery. 32LX80 ma funkcje P-NR, która może nie zastępuje 100hz ale skutecznie pozbawia obraz zakłóceń i poprawia przyjemność z oglądania. Miłe jest też to, że mamy do wyboru dużą ilość trybów obrazu: Auto, 16:9, 14:9, Rozszerzony, 4:3, 4:3 pełny i 3 zoomy. Zaniepokoił nas jedynie odbiór bardzo słabego sygnału, niestety LCD bez technologii 100Hz z Motion Picture Pro nie nada się nam zbyt dobrze gdy dysponujemy tylko anteną naziemną. Podczas oglądania programu analogowego obraz stracił swoje najmocniejsze cechy i pojawiły się piksele, 32LX80 zdecydowanie lepiej się czuje na mocniejszym sygnale. Mimo niedociągnięć obrazu analogowego wystawiamy nowej Vierze…
…Ocenę 5+.

Dźwięk.

O tym, że Panasonic oferuje nam dobre nagłośnienie w swoich telewizorach mogliśmy przekonać się już nie raz. To co jednak usłyszeliśmy z 32LX80 przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Telewizor, którego akustyka oparta jest na dwóch głośnikach dwudrożnych i systemie przestrzennego dźwięku V-Audio na prawdę robi wrażenie. Głębia basu, dynamika i szeroka scena to podstawowe atuty dźwięku Panasonica 32LX80.
W tej kategorii również 5+.

Wygoda i ergonomia.

W tej kwestii naszą uwagę zwróciły guziki na obudowie, które powędrowały z góry na prawą krawędź zapewniając teraz jeszcze wygodniejszą obsługę podstawowych parametrów. Kolejną kwestią jest nieco odmienione menu, które zachowując charakterystyczne dla telewizorów Viera cechy takie jak intuicyjność i przejrzystość zyskało jeszcze większe litery. Ten ukłon w stronę osób o nieco słabszym wzroku odbył się jednak kosztem wyglądu menu, pojawiły się bowiem piksele co dla pedantów może być bardzo uciążliwe, my jednak nie znajdujemy takich w naszych szeregach więc powiększone menu tylko chwalimy. Ostatni element to pilot, przyzwyczailiśmy się przy okazji ostatnich testów Panasonica do masywnych pilotów dobrze leżących w dłoni. Ten załączony do 32LX80 jest jednak nieco inny, zachowuje cenione w pozostały kontrolerach Panasonica przejrzystość i dobre rozplanowanie niestety wolelibyśmy aby był nieco większy. Pilot ma jednak bardzo ważną cechę, którą docenią ci, którzy na produkty Panasonica decydowali się już wcześniej. Obsługuje on bowiem z łatwością starsze i te aktualnie produkowane modele odtwarzaczy DVD a nawet bardzo wiekowe magnetowidy.
Za precyzję i japońską pomysłowość znów przyznajemy 32LX80 5+.

Nowy Telewizor LCD HD Ready od Panasonica to w istocie model na 5+. Spodobał nam się pod każdym względem a dobre wrażenie potęguje dodatkowo atrakcyjna cena, która jest niższa od ceny i tak niedrogiego poprzednika.

Posted in Panasonic, Testy and tagged , , . Bookmark the permalink.

Comments are closed.