Samsung 46A656A1

W poznawaniu tegorocznych nowości zahaczamy po raz kolejny o telewizor, którego producent zadbał o intensywną reklamę. Samsung (podobnie jak LG) raczy nas od kilku tygodni spotami i plakatami, w których zapewnia, że wzornictwo nowego A656A1 zrobi na nas wrażenie. Jeden z naszych redakcyjnych kolegów miał już przyjemność zweryfikować te obietnice w teście „Nowy model Samsunga na 6-tkę, LE-32A656A1” i potwierdził atrakcyjność wyglądu modeli serii 6. „Szóstka” zainteresowała nas na tyle, że postanowiliśmy wziąć pod lupę jej większą wersje LE46A656A1. Telewizor o doskonałych parametrach, poprawionej względem poprzedników ergonomii jest do momentu pojawienia się serii 750 najwyższą półką telewizorów LCD w ofercie Samsunga, czy zasługuje na to miano?
Nowy Samsung LE46A656

Wygląd.

Najwyraźniej czarne telewizory wychodzą z mody. Jeżeli przyjmiemy takie założenie, że każdy nowy trend, który pojawi się w modelach z wyższej półki przejdzie wcześniej czy później na niższe segmenty wówczas możemy się spodziewać wysypu czerwonych telewizorów w przyszłym roku. To właśnie czerwień a raczej stonowane bordo jest tym akcentem, który przykuwa wzrok do obudowy LE46A656. Kolor to nie wszystko, nowa koncepcja stylistyczna (Crystal Design), wedle której powstał ten model zakłada nie tylko urozmaicenie obudowy przez nadanie jej oryginalnej barwy ale przede wszystkim poprzez umiejętne cieniowanie. I tak na krańcach obudowy mamy najwięcej bordowego a im bliżej matrycy tym mniej, taki zabieg sprawia, że można odnieść wrażenie głębi. Na dodatek cały front wykańcza delikatna prawie niewidoczna przezroczysta ramka z lekko połyskującego plastiku. Wygląda ona bardzo elegancko i nadaje temu w końcu nie lekkiemu bo 26 kg telewizorowi trochę lekkości. Konstruktorzy „szóstki” jakimś dziwnym trafem przewidzieli, że mogą trafić na wścibskich testerów, którzy chcąc podważyć flagowy charakter modelu zaczną przyglądać się każdej kratce. Samsung jest naprawdę doskonale wykończony w każdym calu, wspomniane kratki mimo, że nie często pokazują nam się na oczy w tym modelu mają oryginalny gotycki kształt. Nawet maskownice w końcu ukrytych głośników zostały wykończone bardzo starannie i elegancko mimo, że przeciętny użytkownik może ich nigdy nie zobaczyć. Na zakończenie rozważań stylistycznych proponujemy Wam miły akcent w postaci guzików na obudowie. Do tej pory niektóre modele Samsunga dysponowały sensorami, które nie wymagały naciskania a działały po przyłożeniu palca. Można odnieść wrażenie, że nasze pochwały tego rozwiązań dotarły jakoś dziwnym trafem do Korei bowiem w nowym modelu spotykamy doskonałe rozwinięcie tego pomysłu. Sensory ukryte a obsługuje się je poprzez dotykanie obudowy w odpowiednim miejscu, taki detal dodaje LE46A656 jeszcze więcej fascynującego stylu.
Wygląd zdecydowanie oceniamy na 6.

Obraz.

Panel Full HD 1920×1080 jest bardzo czuły więc zakładaliśmy, że nawet jeżeli telewizor będzie działał dobrze na sygnale wysokiej rozdzielczości to może mieć problemy z anteną analogową. Samsung LE46A656 okazał się jednak przygotowany na każdą ewentualność i nawet przy oglądaniu telewizji analogowej nie zawiódł stawianych przed nim oczekiwań. Ale może po kolei, nasz test zaczęliśmy od podłączenia tego eleganckiego Koreańczyka do dekodera telewizji „N” gdzie postanowiliśmy pooglądać trochę sportu. Telewizor naprawdę zrobił na wszystkich wrażenie, Clear Panel czyli połyskująca matryca, którą poznaliśmy już w mniejszym Samsungu LE32451C1 tutaj występuje w jeszcze bardziej zaawansowanej wersji Ultra. Ta technologia jest naszym zdaniem jednym z większych asów technologicznych Samsunga zapewnia bowiem lepszą czerń, kontrast i kolory. Testowany LE46A656 cieszył nas cudownym obrazem bogatym w naturalne kolory i bardzo płynnym ruchem, te ostatnią cechę telewizor zawdzięcza niskiemu czasowi reakcji 4ms co przydaje się szczególnie podczas oglądania filmów i meczy piłkarskich. Przejdźmy teraz może do oglądania telewizji analogowej, jak wspominaliśmy czuła matryca tego telewizora nie dała się wyprowadzić w maliny nawet po podłączeniu naszej leciwej anteny dachowej. Telewizor wyposażony jest w bardzo zaawansowaną wersję technologii 100hz zawierającą rozwiązania MotionPlus i MoviePlus. Dzięki takiemu zapleczu obraz nie przejawiał żadnego z typowych dla ekranów LCD problemów czyli pikseli, szumów czy innych grasujących po ekranie niechcianych gości.
Obraz LE46A656 to mocne 5+.

Dźwięk.

Głośniki jak wspominaliśmy przy okazji wyglądu zamontowano na dole (a raczej ukryto je tam). Takie rozwiązanie nazywa się DownFire a głośniki mają moc po 10W każdy. Dźwięk możemy modyfikować z przydatnego korektora wbudowanego w menu główne, do tego Samsung dołożył jeszcze SRS Trusurround i wszystko gra bardzo przyjemnie. Jeżeli chodzi o akustykę to prócz jakości postawiono również na użyteczność ponieważ zagościł tu Auto Volume Leveler pozwalający na ustalenie i nie przekraczanie interesującego nas poziomu głośności.
Dźwięk na 4+.

Wygoda i ergonomia.

LE46A656 spełnia wymogi europejskich norm ochrony środowiska Eco-flower. Oznacza to w praktyce, że działający telewizor pobiera 240W a przełączony w stan czuwania poniżej 1W. Trzymając się hardware’owych cech tego modelu warto wspomnieć o obrotowej podstawie umożliwiającej wychylanie ekranu o 20 stopni w obie strony. Gdyby jednak telewizor miał ostatecznie znaleźć się na ścianie Samsung zadbał o jego kompatybilność z wieszakiem VESA 600×400. Nas jednak najbardziej interesowała kwestia obsługi, bowiem to właśnie tu Samsung wprowadził kilka ciekawych zmian. Zacznijmy może od pilota o zmienionym obliczu. Przy okazji testu Samsunga 451 czyli serii 4 mieliśmy możliwość poznania odświeżonego pilota, który w tamtym modelu nie do końca nam się spodobał. Ku naszej radości pilot załączony do „szóstki” jest podobny ale jednak inny. Pozostawiono w nim to co dobre w poprzednich pilotach czyli ergonomiczny kształt i wygodne rozplanowanie a zmieniono guziki na większe i trochę twardsze. Pilot ze swojej górnej strony wykańcza połyskujący plastik, który może i ożywia jego wygląd ale niestety sprzyja powstawania smug i odcisków. Modernizacji poddano również menu, na pierwszy rzut oka przypomina to z wcześniejszych modeli jest jednak bardziej rozbudowane i trochę bardziej praktyczne. Pojawiło się tutaj menu podręczne, które wyświetla kilka najczęściej używanych w danym trybie opcji – to znacznie uprzyjemnia obsługę. Chwalimy jeszcze zastosowanie wejść HDMI, które pozwalają na prace w trybie Anynet+ co ułatwia omijanie problemów z błędami blokad HDCP stosowanych w przekazie cyfrowym.
Wygoda i ergonomia na 5.

LE46A656 z całą pewnością może pełnić role flagowego telewizora LCD Samsunga do momentu pojawienia się serii 750. Z perspektywy zainteresowanych jego zakupem musimy podkreślić, że to doskonale wykonany telewizor, który ma szanse szybko się nie zestarzeć. Doskonała jakość obrazu w połączeniu z subtelnym i nie nachalnym wzornictwem pozwalają nam na wystawienie „szóstce” szóstki.

Posted in Samsung, Testy and tagged , . Bookmark the permalink.

Comments are closed.