Tani, prosty i poprawny Philips 22PFL3403

Philips 22PFL3403 22

Zgodnie z zapowiedziami w nasze ręce trafił telewizor Philipsa, który w przeciwieństwie do opisywanych ostatnio nowości z wysokiej półki (Essence i PFL9803) zaprowadzi trochę stonowania. Mały bo 22 calowy ekranik HD Ready kosztuje w sklepie nie wiele ponad 1 000 zł. Oferuje za te kwotę całkiem przyzwoitą jakość obrazu, ponadprzeciętny dźwięk i bardzo prostą obsługę. Maluszek Philipsa nie jest jednak bez wad, dobre wrażenie psują słabe kąty widzenia i mało jaskrawe kolory.

Wygląd

Oglądając telewizory tego typu nie mogę pozbyć się wrażenia Samsunga LE22S81B czyli małego telewizora wyglądającego jak dojrzała miniaturka. Ponieważ przytaczanego S81B nie wszyscy mogą już pamiętać opisze o co mi chodzi na bieżącym przykładzie. Philips PFL3403 jest czarny skromny i bardzo schludny. Jego rogi zaokrągla listwa okalająca całą obudowę (podobna do tych w droższych modelach) dół zaś zdobi prosta maskownica głośników z wycięciem pod logo (zupełnie jak w Essence 🙂 ). Telewizor wygląda ładnie i tak jakby po rozciągnięciu do rozmiaru np. 32″ nie stracił nic ze swojej stonowanej i uniwersalnej urody. Materiały jak na tani model są dobre aczkolwiek o plastiku można by powiedzieć, że jest zbyt plastikowy.
ocena 4+

Obraz

Dopiero od niedawna możemy powiedzieć, że telewizory mniejsze niż 26 cali wyposażane są w matryce nie ustępujące ich większym wersjom. Do tej pory słabe kąty patrzenia, mała jasność i niski kontrast to były pierwsze punkty po których można było rozróżnić philipsa o przekątnej 22″ od większego. Niestety te nowe pełnowartościowe maluchy zwykle są dość drogie i dostępne na razie w rozmiarach 26″. Testowany Philips 22PFL3403 z całą pewnością nie należy do drogich więc nie można liczyć na to, że będzie oferował jakość obrazu taką jak telewizory 32 calowe. To co jednak trafia do naszych oczu nie jest wcale czymś kiepskim. Obraz philipsa 22PFL3403 jest po pierwsze gładki, producent chwali się, że to zasługa procesora Crystal Clear III, który reklamowany jest jako kombajn do poprawiania obrazu. Odpowiada on bowiem za balans bieli, nasycenie podstawowych kolorów, regulację kontrastu i przesiewanie obrazu za pomocą filtra grzebieniowego. Niezależnie od tego czy to zasługa tego rozwiązania czy czegoś innego obraz PFL3403 może się podobać. Z całą pewnością na pochwałę zasługuje bardzo przyzwoity czas reakcji matrycy na poziomie 5 ms, dzięki niemu na ekranie nie pozostają żadne smugi. Telewizor podobnie jak inne niewielkie LCDeki może z powodzeniem służyć od czasu do czasu za monitor komputerowy. W przypadku 22PFL3404 umożliwiają to rozdzielczość 1680 x 1050 i złącze D-SUB.

Pora teraz na to co w PFL3403 nie jest fajne. Zgodnie z tym co pisałem na początku wywodu na temat obrazu tego telewizora boryka się on z problemem kiepskich kątów widzenia. 170º w poziomie i 160º to informacja z katalogu, w praktyce jest jednak trochę gorzej, telewizor deformuje kolory za każdym razem gdy oddalimy się bardziej od domyślnego miejsca przeznaczonego dla widza. Kolejna sprawa to jasność (300 cd/m²) niestety w mocnym dziennym świetle telewizor może mieć problemy z przebiciem się. O ile przy umiarkowanym oświetleniu obraz jest normalny tak znacznie blednieje w obliczu słońca albo kilku mocniejszych lamp.
obraz oceniam na 3+, gdyby nie kąty byłoby 4+

Dźwięk

To jak na tak małą przekątną prawdziwe zaskoczenie. Co prawda można było się spodziewać, że Philips ma coś w zanadrzu ponieważ w katalogu i na stronie mocno podkreśla obecność Incredible Surround. Tym razem okazało się to na prawdę dobre posunięcie ponieważ telewizor gra zupełnie jak dużo większy. Philips opisuje działanie swojego systemu w taki sposób, że przesuwa on w fazie dźwięk z prawego i lewego głośnika dzięki czemu efekt przestrzenny jest dostępny już z dwóch głośników o mocy 5W każdy. Nie da się ukryć, że dźwięk przestrzenny uzyskany w taki sposób ma  pewne swoje cechy, po których można dojść do tego, że jest dziełem procesora dźwiękowego, a nie poukrywanych w pokoju głośników ale i tak jest bardzo przyjemny.

Prostota obsługi

PFL3403 jest chyba jednym z najłatwiejszych w obsłudze telewizorem jaki znam. Menu ekranowe jest poukładane w wyraźnie oddzielone od siebie kategorie pomiędzy poruszamy się za pomocą guzików pionowych, a wchodzimy w nie dzięki poziomym strzałkom. Wszystko jest na prawdę bardzo proste i nawet będący z elektroniką na bakier będą w stanie się przyzwyczaić. Polecenia wydajemy za pośrednictwem sympatycznego pilota, którego podstawowe guziki wydają delikatny „klik”, dzięki czemu działa on bardziej precyzyjnie.

22PFL3403 to bardzo sympatyczny i prosty w obsłudze mały telewizor LCD. Jego obraz jest dość dobrej jakości ale boryka się z problemami małych ekranów ciekłokrystalicznych czyli słabymi kątami i małą jaskrawością. Ma jednak swoje walory, które docenią szczególnie ci, którzy od telewizora wymagają funkcjonalności i łatwości obsługi. Nie bez znaczenia pozostaje również dobra obsługa sygnału niskiej rozdzielczości z anteny naziemnej oraz możliwość działania w wysokiej rozdzielczości np. podczas połączenia z komputerem.

Posted in Philips, Testy and tagged , . Bookmark the permalink.

Comments are closed.